wtorek, 23 września 2014

Ania

To był cięższy okres, brak humoru, jednak dzięki Michałowi wstałam i poszłam na sesję z Anią. Z którą już kiedyś byłyśmy na zdjęciach. Totalny szok! Pamiętałam Anie jako cichą dziewczynkę... Podczas obrabiania zdjęć nie mogłam się na nią napatrzeć. Taka piękna dziewczyna, dobrze mi się z nią dogadywało podczas sesji, było po prostu... naturalnie i odważnie. :) I zakochałam się w jej uśmiechu, chociaż ona niezbyt była z tego zadowolona! Ciesze się, że miałyśmy okazje ponownie po połtorej roku czasu popracować, na spokojnie, gdzie Ania była sama przed obiektywem. :)