piątek, 21 sierpnia 2015

Aleksandra i Przemek

Przemek chciał sesję z Ola (dziewczyną) a Ona chciała ze swoimi szczurkami. 
Mieliśmy dosyć kijowy dzień, bo to był jeden z tych tygodni gdzie słońce i temperatura nas nie żałowała... Było bardzo gorąco.
Zdjęcia ze szczurami - była to dla mnie nowość, w dodatku w mieszkaniu, co było podwójnym wyzwaniem. Na dokładkę jeszcze na fotki załapał się psiak Olii rodziców.
Sesja pary ze szczurkowatymi dodatkami i psim akcentem :D


czwartek, 20 sierpnia 2015

Princess Nadja



Sesja z dziećmi nie należy do najłatwiejszych a już na pewno nie z takimi co mają niekończącą się energie w sobie.
Było bardzo pozytywnie i zabawnie, dzięki Nadji, która chciała być wszędzie, tylko nie w kadrze. (:D)
Trochę się nabiegałam i ciężko było Małą uchwycić na fotkach, bardzo energicznie i bardzo fajnie. Całkowicie moje serce podbiła... korona - prześwietna! Zaraz za koroną jest ta cudowna spódniczka, jak dla małej baletnicy.
A jak możecie niżej zobaczyć... Nadja jest prześwietna i do tego prawdziwa z niej gwiazda i księżniczka!

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Hotel Las

O sesji na basenie myślałam od dawna, potem zaczęłam myśleć o hotelu, w końcu udało się przełożyć to na rzeczywistość. 
Zaczęłam planować, sesja miała trochę inaczej wyglądać z zupełnie inną osobą, jednak nie udało nam się z powodu braku czasu.
W końcu się udało na zdjęcia pojechać z Oliwią, wiele osób już zna nasz duet i z tego co mi wiadomo, parę osób nawet bardzo go lubi.  Przy zdjęciach asystował nam Michał i Zuzia (Oliwii znajoma), zadowolona byłam, że mam taką pomoc obok siebie. No i ogromnie wdzięczna jestem mojej (przyszłej) Teściowej, bez której by się to nie odbyło a już na pewno nie tak sprawnie, w dodatku tak się starała by zdjęcia wyszły nam super. Maksymalnie zadowolona byłam.
Musieliśmy wstać bardzo wcześnie, to było parę dość ciężkich godzin ale było super. Było bardzo pozytywnie z taką ekipą. :)
Zresztą, bardzo lubię mieć Oliwię przed obiektywem, ze względu na swobodę. 
Ja czuję się swobodnie, znamy się taak długo, mamy za sobą tyle przeżytych wspólnie chwil, że podczas robienia zdjęć czuje całkowity luz i strasznie lubię to, że Oliwia czuję się pewnie stojąc przed moim obiektywem. W dodatku dopiero poprzez aparat zobaczyłam, że Oliwia z małej dziewczynki (jakimi byłyśmy) stała się prześliczną kobietą. 
Z pewnością chciałabym jeszcze wrócić tam na jakąś następną sesję i wrócę! :D
Niestety nie mogę Wam pokazać wszystkich zdjęć, takie życzenie Oliwii, która chciała by niektóre fotki nie były publikowane ale większość jest do mojej dyspozycji :)